Discover

Poznaj bloga, znajdź interesujące informacje, dotrzyj do nich.

Dobrze, że są solaria

Nawet nie wiem kiedy upływa mi te cenne piętnaście minut ciepła i błogości. Najchętniej nie wychodziłabym z solarium przez godzinę. No ale to nie za bardzo zdrowo. W takie zimowe bezsłoneczne i zimne wieczory bardzo tęskni mi się za sierpniem. Za gorącym powiewem wiatru, słońcem i ciepłą wodą w stawie.

Solarium to dla mnie odskocznia od styczniowego marazmu. No bo ile można oglądać telewizje i te żenujące polskie seriale albo filmy odgrzewane tysięczny raz. Ale na szczęście od kilku tygodni dział koło mnie na osiedlu nowe centrum z solariami.
Lubie tam chodzić bo po wejściu czuje się jak w hotelu w tropikalnych krajach.

Za ściną zima. Pada śnieg z deszczem, zawije, zamiecie i ogólnie to nie chce się wychodzić z domu. Ale muszę przyznać że solaria to jedna z niewielu rzeczy która jest mnie w stanie wyrwać z domu w czasie zimy.

Solaria to dla mnie odskocznia od mrozu, zawij i wszechogarniającego braku promieni słonecznych. Solaria to taka namiastka ciepłych krajów. Kiedy leżę w solarium to wyobrażam sobie że jestem na jakiejś gorącej plaży w gorących krajach.

Wystrój wnętrz mają po prostu bombowy. Wyposażenie też bez zarzutu to wyboru dziesięć maszyn. Każdy może poczuć lata lata w ten zimowy czas. Ja z koleżankami jesteśmy tak stałymi bywalczyniami. Średnio trzy razy w tygodniu.

Random Posts