Discover

Poznaj bloga, znajdź interesujące informacje, dotrzyj do nich.

poczta polska kradnie

Nie odkryje przed wami niczego nowego. Ten wielki grzyb gnijący na polskim rynku pocztowym stacza się coraz bardziej. Nie mam już żadnych złudzeń co do jakości świadczonych przez nią usług. Wszystkie paczki, które które w tym roku były wysyłane do mnie za pośrednictwem PP albo ginęły (3 sztuki) w transporcie albo dochodziły z ponad tygodniowym opóźnieniem (4 sztuki). Poczta w moich oczach to miejsce, w którym pracownicy (nie wszyscy) dorabiają sobie kosztem innych, kradnąc zawartość przesyłek. Mam nadzieje ze ktoś się w końcu opamięta i zreformuje to dziadostwo, tak by zapewnienia o poprawie jakości świadczonych usług miały jakąś podstawę. No, ale cóż ten niezgrabny pocztowy gigant nie chce się reformować i za
poczta polska
grosz nie dba o klientów. Na szczęście coraz więcej ludzi i firm przekonuje się, że na rynku są przewoźnicy oferujące nieporównywalnie wyższą jakość za minimalnie wyższą cenę. Proponuje i wam z nich korzystać. Sam już od prawie roku korzystam tylko z firm kurierskich decydując się na PP tylko wtedy gdy przesyłka jest małej wartości i można za nią zapłacić za pobraniem. Szkoda mi tylko tych sprzedających, którzy później muszą się użerać z poczta by uzyskać odszkodowanie. Ale może i oni się nauczą, że spokojny sen i niezszargane nerwy

Ja miałem dwa takie przypadki, kiedy moja przesyłka trafiła w ręce poczty polskiej i już tam została. W tej chwili wolę dopłacić kilka złotych i cenną zawartość wysyłam firmami spedycyjnymi. Jeżeli paczka zawiera jakiekolwiek ślady naruszenia mam możliwość spisania protokołu z kurierem, który ją dostarczył i na tej podstawie żądania rekompensaty. Nie ufam poczcie i omijam ją szerokim łukiem.
poczta polska

Ja słyszałem, że poczta ma wewnętrzny przepis, że nie zwracają kasy za przesyłki nawet z podana wartością (czyli dopłacasz za to, że jak zginie to Ci zwrócą kasę), jeżeli wartość ta przekracza 500zł, jak Ci się to nie podoba to możesz spróbować szczęścia w sondzie.

W tym miesiącu POCZTEX okradł moją paczkę z USA na $1736. Paczka po wyjściu z cła miała ponad 5kg..zanim doszła do Krakowa miała już tylko 4kg
poczta polska
była uszczuplona o 4 telefony komórkowe. Dlatego też zamieszczam reportaż przedstawiony jakiś czas temu w programie UWAGA. Niestety nic od tej pory sięnie zmieniło a złodziejstwo kwitnie w najlepsze.

Dokładnie tak robimy, wysyłamy poleconym, przynajmniej mamy dowód na to, że konkretne rzeczy zostały wysłane. Choć nie gwarantuje to, że wysłane rzeczy dojdą do adresata. Sam dowód wysłania może być co najwyżej podstawą do ubiegania się o odszkodowanie nie przekraczające 10 krotności kosztu wysyłki.
poczta polska
Nam nie zależy jednak na odszkodowaniach, ale na tym, żeby to co wysyłamy docierało do adresatów. Ogólnie, cała sytuacja jest niezręczna dla nas jako redakcji, bo Wy drodzy użytkownicy czujecie się rozgoryczeni. Żeby było ciekawiej, najgorsze, że w Twoim wypadku obie rzeczy z licytacji zostały wysłane w tej samej przesyłce. Jedno zaginięcie spowodowało, że straciłeś podwójnie.

Bywają wpisy